Archiwum Polityki

Pożyteczny niezbędnik

Wielkie brawa za dodatek do POLITYKI 27 „Niezbędnik inteligenta”. Już po pobieżnym przejrzeniu byłem bardzo ukontentowany. Nareszcie coś dla inteligenta, a nie dla konsumenta? Bo, niestety, coraz częściej obcując z różnymi periodykami, mającymi pozornie ambicje intelektualne i opiniotwórcze, mam dziwne wrażenie, że jestem traktowany wyłącznie jako pozbawiony ambicji intelektualnych konsument, którego oczywiście trzeba nakłonić do kupienia czegoś. „Polityka” też co prawda zachęca do kupienia, ale ambitnych i, sądząc po streszczeniach, interesujących książek, a to akurat jest godne pochwały.

Polityka 29.2004 (2461) z dnia 17.07.2004; Listy; s. 86
Reklama