Archiwum Polityki

Psy 2

Weszło właśnie w życie rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji zobowiązujące właścicieli psów ras uznanych za agresywne do uzyskania zezwolenia na ich posiadanie. Właścicielka 7-letniej rottweilerki Saby jako obywatelka do przesady praworządna postanowiła postarać się o takie zezwolenie. Mimo że po wielu perypetiach udało jej się wreszcie trafić do właściwego urzędu, uzyskanie dokumentu okazało się absolutnie niemożliwe.

Zgodnie z rozporządzeniem właściciel psa rasy uznanej za agresywną winien złożyć wniosek we "właściwym ze względu na miejsce zamieszkania organie gminy". Właścicielka Saby zadzwoniła więc do urzędu gminy przy ul. Rakowieckiej w Warszawie wywołując panikę wśród urzędników. Jako osoba do przesady uparta nie odłożyła słuchawki dopóki po nerwowych naradach nie obiecano jej, że w piątek podanie zostanie przyjęte, jeśli dołączy do niego zaświadczenie od weterynarza. Co prawda w ministerialnym rozporządzeniu o zaświadczeniu od weterynarza nie było ani słowa ("Do wniosku wnioskodawca dołącza pisemną informację 1.

Polityka 3.1999 (2176) z dnia 16.01.1999; Wydarzenia; s. 18