Archiwum Polityki

Długi sen

Dokładnie w połowie stycznia superprzewodniczący Marian Krzaklewski utraci jedno ze swoich licznych stanowisk. Pierwsze w historii Ruchu Społecznego AWS, wielokrotnie zresztą odkładane, Zgromadzenie Krajowe wybierze nowego przewodniczącego. Statut Solidarności bowiem zabrania łączenia stanowisk związkowych i politycznych. Krzaklewski zatem musi mieć następcę, skoro sam postawił na kierowanie związkiem.

Powstaje pytanie, czy nowemu szefowi uda się stworzyć z Ruchu Społecznego AWS partię z krwi i kości, gdyż na razie jest to ugrupowanie mgławicowe, bardziej przypominające kameralny dyskusyjny klub ministrów niż siłę polityczną, która ma "uzyskać władzę polityczną w wyniku demokratycznych wyborów", jak dumnie głosi statut.

Ruch Społeczny AWS powstał oficjalnie już ponad rok temu, 8 grudnia 1997 r., ale po początkowych fajerwerkach i obwieszczeniach o pojawieniu się w Polsce pierwszej prawdziwej partii chadeckiej zapadła kłopotliwa i niezrozumiała cisza.

Polityka 3.1999 (2176) z dnia 16.01.1999; Kraj; s. 22