Archiwum Polityki

Laboratoria pokus

Najsilniejsze pokusy czyhają na nas, współczesnych, w laboratoriach genetyków. Gdy dzięki biologii molekularnej uczeni dowiedli, że jesteśmy zbudowani z takiego samego materiału genetycznego co pozostałe stworzenia, a te można klonować, pokusa klonowania człowieka stała się kwestią czasu. Uczeni wdarli się na teren, który religie zastrzegły dla Stwórcy, zaś prawodawcy i etycy nie mieli wcześniej powodów, by tam wchodzić.

Gdyby nie zbieżność w czasie z amerykańskim atakiem na Irak, to ogłoszenie uczonych z Korei Południowej o sklonowaniu ludzkiego embrionu (patrz ramka) wstrząsnęłoby opinią światową i stało się wydarzeniem numer jeden końca 1998 r. Ale uczeni robią swoje. Gdy kolejne laboratorium ujawni wyniki eksperymentów, pytania o granice wolności w nauce odezwą się z nową siłą.

Najbardziej nieprzejednani krytycy porównują lawinowy rozwój biotechnologii do otwarcia współczesnej puszki Pandory. Najchętniej zatrzasnęliby ją z hukiem i opieczętowali zakazami po wsze czasy, ponieważ to, co z niej wypełza, grozi degeneracją i zagładą gatunku ludzkiego.

Polityka 3.1999 (2176) z dnia 16.01.1999; Nauka; s. 68