Archiwum Polityki

Amatorzy ´99

Zawodowcy z nazwiskami mają duże kłopoty z zebraniem pieniędzy na film, dlatego zwykle mają ich tylko kilka na koncie. Każda niepochlebna recenzja, plotka czy mała frekwencja widzów w kinie jeszcze bardziej zmniejsza ich szanse na znalezienie sponsora. Filmowcy amatorzy mają się świetnie, kręcą kilka filmów rocznie. A każdy z nich chciałby być zawodowcem.

"- Specjalnie wezwałem z wami Osucha, żebyście nie mogli zaprzeczyć. Wy podobno macie kamerę?

- Mam - powiedział Filip i trochę przestał się bać.

- Można na niej podobno nakręcić film?

- Tak piszą w instrukcji - potwierdził Filip.

- A w jakim języku?

- Po polsku pewnie tłumaczona, bo piszą ťwziąć do rękaŤ.

- Widzicie, za miesiąc będziemy tu mieli kupę gości. Kolegium ministerstwa - dyrektor mówił coraz wolniej i patrzył na Filipa coraz bardziej hipnotyzująco, bo zmierzał do wniosków.

Polityka 3.1999 (2176) z dnia 16.01.1999; Społeczeństwo; s. 72