Archiwum Polityki

Watykan i Bruksela

Zanim po raz pierwszy trafiłem do Rzymu w pobliże Spiżowej Bramy, miałem za sobą parę lektur, dzięki którym moje przeżycia okazały się mniej dramatyczne. Pierwszą z tych lektur zawdzięczam "Tygodnikowi Powszechnemu", który chyba na początku lat sześćdziesiątych opublikował artykuł któregoś z purpuratów, bodaj kardynała Kominka z Wrocławia. W artykule tym zawarte było ostrzeżenie, by nie sądzić mojego wyznania na podstawie wrażeń odniesionych ze spotkania z watykańską biurokracją.

Polityka 8.1999 (2181) z dnia 20.02.1999; Zanussi; s. 97