Archiwum Polityki

W zawieszeniu

Lubelski Sąd Rejonowy oddalił przed tygodniem prokuratorski wniosek o odwieszenie Andrzejowi Lepperowi orzeczonej w 1997 r. kary pozbawienia wolności w związku z ostatnimi incydentami na drogach. - Sąd był niezawisły i stanął na wysokości zadania - triumfował szef Samoobrony. W politycznym kotle, w którym wymiar sprawiedliwości nie chce mieszać, utonęły prawne argumenty.

Wejdźmy w skórę prokuratora, który np. widział w telewizji brutalny incydent podczas blokady. Z jednej strony kodeks zmusza go do działania z urzędu (art. 10 kpk stanowi, że "organ powołany do ścigania przestępstw jest obowiązany do wszczęcia i przeprowadzenia postępowania przygotowawczego, a oskarżyciel publiczny także do wniesienia i popierania oskarżenia").

Z drugiej strony słyszy on i czyta, że rząd uznaje chłopskie protesty za zasadne. W tym samym czasie jednak nasz oskarżyciel otrzymuje od ministra sprawiedliwości - prokuratora generalnego (prokuratura działa w Polsce hierarchicznie) pisemne przypomnienie środków prawnych na wypadek nielegalnych blokad i protestów.

Polityka 10.1999 (2183) z dnia 06.03.1999; Wydarzenia; s. 17