Archiwum Polityki

Pieprzna historia

Wszyscy by żyć, musimy jeść. Niektórzy zaś posuwają się do twierdzenia, że żyją po to, by jeść dobrze. Dobra kuchnia zaś nie może obejść się bez przypraw.

W zamierzchłej epoce bezlodówkowej ostre orientalne przyprawy miały za zadanie konserwację i zabijanie nieprzyjemnego zapachu, jaki wydzielało nieświeże mięso. Później – cynamon, pieprz, wanilia, kurkuma, kardamon, goździki i inne wonności stosowano dla podkreślenia smaku lub nawet zaostrzenia apetytu... seksualnego.

Pierwszą opisaną przyprawą był cynamon. Można znaleźć wzmianki o tej zmielonej korze drzewa zwanego cinnamonum verrum zarówno w Biblii jak i staroegipskich papirusach.

Polityka 13.2004 (2445) z dnia 27.03.2004; Społeczeństwo; s. 106