Archiwum Polityki

Chlupie w szalupie

Nie ma już problemu Leszka Millera – powiedział premier zapowiadając rezygnację ze stanowiska 2 maja. Pozostaje jednak spadek, czyli kryzys polityczny, którego finału nie da się przewidzieć. Finałem może być bowiem zarówno sprawne powołanie nowego rządu jak i przyspieszone, najpewniej jesienne, wybory.

Tempo zmian zaskakuje nawet samych polityków. Nie udało się powstrzymać rozpadu SLD. 25 marca ogłoszono powstanie nowej partii, Socjaldemokracji Polskiej (SDPL), na której czele stanęli między innymi Marek Borowski, Jolanta Banach i Andrzej Celiński. Z klubu parlamentarnego SLD odeszło 26 osób, w tym 20 posłów. Dokonał się więc rozłam w najbardziej dotychczas zwartej polskiej partii. Tego samego dnia wieczorem premier zapowiedział rezygnację ze stanowiska, co było prostą konsekwencją rozpadu politycznego zaplecza i narastającej w SLD determinacji, by Leszka Millera zmusić do rezygnacji.

Polityka 14.2004 (2446) z dnia 03.04.2004; Temat Tygodnia; s. 17