Archiwum Polityki

O dobrej szlachcie i zakutych rycerzach

Czy Polacy umieją zawierać między sobą polityczne kompromisy? Kiedyś potrafili, nawet w czasach rozpasanej wolności szlacheckiej.

W świadomości potocznej Rzeczpospolita szlachecka funkcjonuje jako państwo anarchizującej szlachty, niezdolnej do zgody i kompromisu. Jeśli chodzi o epokę od XV do połowy XVII w., chyba nic bardziej błędnego.

„Aby jako hostis patriae (nieprzyjaciel ojczyzny) był każdy tak karan, który zgody wszystkich rozrywać się waży” – żądał sejmik wiszneński w 1597 r. Głosy potępiające tych, którzy naruszają zgodę narodową, przewijały się nader często w Rzeczypospolitej szlacheckiej aż do czasu nieszczęsnego liberum veto w 1652 r.

Polityka 19.2004 (2451) z dnia 08.05.2004; Historia; s. 62
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >