Archiwum Polityki

Niespodziewany finał

Bez najdroższego klubu piłkarskiego świata Realu Madryt; bez wielkiego triumfatora ubiegłorocznych rozgrywek – włoskiego Milanu. Bez czołowych drużyn Europy – Manchesteru United, Arsenalu Londyn czy Juventusu Turyn odbędzie się tegoroczny finał Ligi Mistrzów. Zmierzą się w nim zadłużone po uszy francuskie AS Monaco i mistrz Portugalii FC Porto.

To było od lat najbardziej sensacyjne wydanie Ligi Mistrzów, żaden z półfinalistów ubiegłorocznej edycji nie zdołał dojść w tym sezonie do tego etapu; Manchester United po raz pierwszy od 7 lat nie przebił się do czołowej ósemki. Real czy Milan – zwycięzcy z lat poprzednich – jechali na rewanże z przewagą (dwu-, a nawet trzybramkową) gwarantującą awans do kolejnej fazy gier, a tymczasem teoretycznie słabsi lali ich na kwaśne jabłko.

Wśród 32 najlepszych klubowych zespołów Europy znów zabrakło przedstawiciela Polski.

Polityka 21.2004 (2453) z dnia 22.05.2004; Społeczeństwo; s. 104