Archiwum Polityki

Porno dla ubogich

Pewnego dnia Midori, afroamerykańska artystka porno na tournée po Polsce, źle się poczuła. Jack Hollywood, polski reżyser filmów porno, zabrał ją do szpitala kolejowego na ul. Brzeską w Warszawie. Następnie przeszli się spacerkiem na Dworzec Wschodni. Murzynka z pierwszej jakości silikonem w biuście i tyłku wnosiła w przygnębiającą dzielnicę miasta odświętny nastrój. Alkoholicy nie gwizdali, dresiarze nie bili, bezdomni otworzyli usta. Oto Jack Hollywood, ich koleżka z noclegowni, powracał na dworzec w wielkim stylu. Pod pachę z dzidzią, która się tylko przyśnić może.

Jack uchwycił magnetyzm Midori w dwóch filmach porno, które wyreżyserował. Akcja jednego z nich rozgrywa się na polskim weselu w zajeździe w Łowiczu. Pannę młodą podziwiamy ubraną w strój łowicki, ale bardzo krótko. Film składa się z rozmów przy stole i wyczerpującej pracy aktorów na stole oraz w pokoiku na piętrze. Wszyscy są bardzo bezpośredni, lecz tylko Murzynka wie, jak się ustawić względem kamery, aby zbliżenia wypadały z ginekologiczną realnością.

Polityka 21.2004 (2453) z dnia 22.05.2004; Na własne oczy; s. 116