Archiwum Polityki

Nie smarują, nie jadą

Kilka lat temu za sprawą sukcesów Krzysztofa Hołowczyca rajdy samochodowe stały się nagle jedną z popularniejszych dyscyplin sportowych w Polsce. Teraz, wskutek restrykcyjnych przepisów o reklamie, sponsorzy zniknęli, a sport rajdowy wygasił silniki.

Przystojny i rezolutny, niebojący się kamer i mikrofonów kierowca z Olsztyna stał się prawdziwą medialną gwiazdą. Po zdobyciu tytułu Mistrza Europy w 1997 r. zaczął się pojawiać w telewizji – w licznych reklamach i programach rozrywkowych. Ludzie z nim związani potrafili przekuć jego sukcesy na codzienną popularność.

Dzięki fascynacji Hołowczycem zyskał cały polski sport rajdowy.

Pomimo że kibiców ta dyscyplina zawsze miała sporo, to wcześniej przez lata była traktowana po macoszemu.

Polityka 38.2003 (2419) z dnia 20.09.2003; Społeczeństwo; s. 95