Archiwum Polityki

Komendant na komendę

Polityka można zabić gazetą, policjanta nie – ta fraza Krzysztofa Janika, użyta w obronie komendanta głównego policji, zrobiła w ostatnich dniach zawrotną karierę. Policjanta łatwo jednak zabija polityka. Losy komendantów dobitnie tego dowodzą.

Afera starachowicka zagnieździła się w naszym życiu publicznym niczym potwór w wodach jeziora Loch Ness. Nikt z komentujących i wypowiadających się na ten temat nie wie, jaki jest jej rzeczywisty rozmiar, gdyż toczące się śledztwo jest tajne. Trudno więc zweryfikować, czy rację mają ci, którzy mówią o prowincjonalnym charakterze sprawy (gdzie w grę wchodzi trochę narkotyków, kilkadziesiąt sztuk broni i trochę materiałów wybuchowych), czy też jest to sprawa jakiejś wielkiej przestępczej grupy powiązanej z miejscowymi władzami.

Polityka 43.2003 (2424) z dnia 25.10.2003; Temat Tygodnia; s. 20