Archiwum Polityki

Alicja opuszcza krainę czarów

Jolanta Kwaśniewska nie wykluczyła startu w wyborach prezydenckich – poinformowały wszystkie media po spotkaniu w Salonie „Polityki” w klubie Pod Jaszczurami. Nie wykluczyła, ale też niczego nie potwierdziła. Czy więc był to krok w stronę decyzji o kandydowaniu, czy też wyzwanie rzucone politykom: jest was tylu chętnych, więc bierzcie się do roboty, przygotowujcie się do tego wyścigu.

Jolanta Kwaśniewska powiedziała tylko to, co w tym momencie chciała powiedzieć. Dokładnie brzmiało to tak: – Pytanie o kandydowanie zadawane jest mi obecnie wszędzie, w kraju i za granicą. Pytali mnie o to król Juan Carlos i królowa Zofia, król Harald i królowa Sylwia, kilka dni temu specjalnie spotkał się ze mną w Waszyngtonie Zbigniew Brzeziński, który chciał rozmawiać na ten temat (nie zdradziła – doradzał czy odradzał). Na spotkaniach w kraju to już nie jest nawet pytanie, to jest taka pewność, wołanie: pani prezydentowo, pani w tych wyborach musi wystartować!

Polityka 45.2003 (2426) z dnia 08.11.2003; Kraj; s. 20
Reklama