Archiwum Polityki

Onizm

Odzyskana Niepodległość i wywalczona Demokracja nie zlikwidowała świata My–Oni, co najwyżej zamieniła go na świat Ja–Oni.

Onizm zdaje się być już stałym składnikiem zbiorowej i indywidualnej psychiki Polaków i jeśli nawet słabnie – w porównaniu choćby z epoką PRL, gdy zalęgł się na dobre – to cofa się bardzo powoli, zasilany przez nowe społeczne doświadczenia i przeświadczenia.

Konstrukcja jest prosta. Oni są wszystkiemu winni, Oni nam urządzili świat, w którym nie jest nam dobrze, a sami mają się świetnie, zdecydowanie lepiej niż My. Przed 1989 r. ta konstrukcja miała tym silniejszy fundament, że – wedle upowszechnionej wiary – władza rządząca z moskiewskiego nadania żyła jako komunistyczna huba na narodowym pniu.

Polityka 45.2003 (2426) z dnia 08.11.2003; s. 85
Reklama