Archiwum Polityki

Oszczędzanie podeszwy

SLD chce podobno zliberalizować obowiązujące obecnie prawo antyaborcyjne. Nareszcie, chciałoby się powiedzieć. Inicjatywa owa była przecież jedną spośród solennych obietnic przedwyborczych tej partii. Przez dwa lata jednak tylko parę dzielnych pań, z Izabelą Jarugą i Marią Szyszkowską na czele, dopominało się o jej dotrzymanie. Rząd nabrał wody w usta. Powtarzał, że sprawa nie jest à l´ordre du jour, tak jak gdyby kto inny ów l´ordre wyznaczał. Tłumaczono nam, że w obliczu referendum europejskiego dyskusja nad kwestią aborcji zakłóci spokój społeczny, co wpłynąć może niekorzystnie na wyniki konsultacji.

Polityka 45.2003 (2426) z dnia 08.11.2003; Stomma; s. 109
Reklama