Archiwum Polityki

Ryk z włochatej klaty

Na światowej estradzie trwa osobliwy konkurs na siłę seksapilu. Uczestniczą w nim nie tylko epatujące erotyzmem piosenkarki, ale też śpiewający mężczyźni.

Wiadomo, jak uwodził kobiety Julio Iglesias, tyle że teraz gwiazdor-uwodziciel ustępuje miejsca komuś, kto duszą i ciałem zdaje się apelować do damskiej publiczności: bierzcie mnie, zrobię dla was wszystko. Justin Timberlake, lat 22, osiąga właśnie szczyty popularności. Jeszcze kilka lat temu w boysbandzie N’Sync podbijał serca nastolatek, teraz jako solista chce być idolem kobiet dojrzalszych, czego dowiódł w lutym tego roku, kiedy na koncercie nagród Brit Awards złapał lubieżnie za pośladki starszą od siebie o 13 lat Kylie Minogue.

Polityka 46.2003 (2427) z dnia 15.11.2003; Kultura; s. 62
Reklama