Archiwum Polityki

Taniec golasów w piekle

Sama nazwa Kalkuta ma jakieś magiczne brzmienie i nie na darmo w nazwie słynnego niegdyś musicalu towarzyszyło jej słowo Oh! Musical oglądałem z wysokiego balkonu któregoś z teatrów na West Endzie i pamiętam, że wstrząsnął mną, ponieważ jako przybysz z Peerelu nie wyobrażałem sobie, że taki manifest wolności seksualnej może się znaleźć na zwykłej mieszczańskiej scenie. W sferze szczegółowej pamiętam odkrywczy efekt tańca bez jakiegokolwiek przyodziewku. Skutki działania siły odśrodkowej w sferze anatomicznej stworzyło niezwykłe widowisko.

Polityka 48.2003 (2429) z dnia 29.11.2003; Zanussi; s. 112
Reklama