Archiwum Polityki

Pora cenzora

W obawie przed stróżami moralności niektóre wystawy zamyka się przed otwarciem

Gdy przed paru miesiącami zapadł wyrok skazujący za obrazę uczuć religijnych artystkę Dorotę Nieznalską, wydawało się, że nic bardziej upokarzającego nie może przydarzyć się polskiej sztuce, a bardziej przykrego – samej zainteresowanej. A jednak polska rzeczywistość po raz kolejny okazuje się nieprzewidywalna. Dwie kolejne ekspozycje Nieznalskiej zostały zamknięte, zanim jeszcze je otworzono. Najpierw w Słupsku szef galerii, znany dotychczas z bezkompromisowej miłości do awangardy, uległ protestom miejscowego kleru.

Polityka 49.2003 (2430) z dnia 06.12.2003; Komentarze; s. 16