Archiwum Polityki

Promenada Gwiazd

Aktorka Joanna Szczepkowska powiedziała, że czuje się w Międzyzdrojach jak wędlina za komuny, co jest porównaniem czytelnym jedynie dla osób pamiętających tamte czasy. Najprościej mówiąc, wędlina był to towar bardzo pożądany, ale mało dostępny. Tak samo jak artyści dla fanów koczujących nieustannie przed hotelem Amber Baltic; no, może jednak trochę mniej, artyści nie są bowiem jeszcze na kartki.

Wczasowicze przebywający w pierwszych dniach lipca w Międzyzdrojach mogli oglądać gwiazdy z bliska, a nawet fotografować się na ich tle. Artyści cierpiący z powodu utraty wiary we własną wielkość powinni koniecznie przyjeżdżać do Międzyzdrojów leczyć się z kompleksów. To lepsze niż wizyta u psychoterapeuty. Kult artystów jest u nas nadal wielki. Małoletni łowcy autografów zaczepiali każdego, kto choć trochę przypominał artystę, pytając grzecznie: "Przepraszam, czy może pan jest sławnym aktorem?

Polityka 28.1998 (2149) z dnia 11.07.1998; Wydarzenia; s. 17