Archiwum Polityki

Pawie i świntuchy

Telefon komórkowy zmienił także obyczaje erotyczne – stwierdzili skandynawscy naukowcy na licznych przykładach.

Przed sądem we wczesnym PRL stanął oszust matrymonialny. Sala pełna była młodych pokrzywdzonych kobiet. „Jak oskarżonemu udało się tak szybko uwieść i oszukać tyle pań?” – pytała zaskoczona sędzina. – „Proszę Wysokiego Sądu, ja mam eshaelkę” – odpowiedział z dumą oszust. SHL to była marka produkowanych wówczas motocykli.

Dziś, żeby wieść aktywne życie erotyczne, wystarczy telefon komórkowy. Badania na Uniwersytecie w Oslo wykazały, że młodzi, którzy mają komórkę, wcześniej przechodzą inicjację seksualną i mają znacznie więcej partnerów niż ich rówieśnicy pozbawieni tego narzędzia komunikacji.

Polityka 45.2004 (2477) z dnia 06.11.2004; Społeczeństwo; s. 114