Archiwum Polityki

Mołdawska Myszka Mickey

Od zakończenia mołdawskiej wojny domowej na lewym brzegu Dniestru, który dokonał secesji od mołdawskiego państwa, nie leje się już krew. Ale konflikt znów się zaostrzył.

Na głównej ulicy Tyraspola – stolicy Naddniestrza, wypolerowana statua Lenina patrzy na radziecki czołg T-34 zachowany w równie dobrym stanie jak wódz rewolucji. Z głośników rozwieszonych wzdłuż głównej ulicy słychać program nadawany przez rządowe radio. Na budynkach administracji wiszą sierpy i młoty.

Sowiecki skansen

Urodziłem się w Rosji. Przyjechaliśmy tu, gdy ojciec poszedł na wojskową emeryturę. Wcześniej bił faszystów. Na polskim froncie kula roztrzaskała mu cztery żebra i cudem ominęła serce – mówi, nie kryjąc tęsknoty za Związkiem Radzieckim, 64-letni Iwan Fiodorowicz.

Polityka 41.2004 (2473) z dnia 09.10.2004; Świat; s. 58
Reklama