Archiwum Polityki

Ani Nikifor, ani Krynicki

Na ekrany wszedł właśnie film o ostatnich latach życia malarza Nikifora. Ale jego „życie po życiu” także dostarcza materiału na niezłą opowieść.

Losy Nikifora obfitowały w paradoksy. Choć dorobił się z malowania niezłego majątku, to do końca swych dni nie wyzbył się nawyku pospolitego żebrania. W teście inteligencji Stanforda-Bineta osiągnął zaledwie 45 punktów, a równocześnie miał wyśmienicie rozwiniętą pamięć wzrokową i wyraziste cechy charakteru. Nie było chyba w XX w. polskiego artysty, który miałby tak wiele indywidualnych wystaw w kraju i na świecie (ponad 300). A przecież dopiero kilka lat temu sąd ostatecznie zadecydował o jego prawdziwej tożsamości.

Polityka 40.2004 (2472) z dnia 02.10.2004; Kultura; s. 60