Archiwum Polityki

Dobry pan z teczką

W Polsce nie ma miejsc w więzieniach. Specjaliści twierdzą, że w wielu przypadkach można by stosować inne kary i nadzór kuratorów nad sprawcami. Ale kuratorzy są dziś równie obłożeni jak więzienia.

Pana kuratora widziałem dwa razy. To miły facet. Przyszedł, pogadał i poszedł. Nie mam z nim problemów – mówi 16-letni Jacek B., wobec którego nadzór kuratorski orzeczony został półtora roku temu. W sprawach dotyczących nieletnich kurator ma być wzmocnieniem władzy rodzicielskiej. Nasz wymiar sprawiedliwości żywi nadzieję, że tam, gdzie z wychowaniem nie poradzili sobie tata z mamą, sytuację uzdrowi urzędnik sądu. Pytanie, w jaki sposób na młodego łobuziaka może wpłynąć dobrotliwy pan z teczką, który odwiedzi go raz na kilka miesięcy?

Polityka 38.2004 (2470) z dnia 18.09.2004; Społeczeństwo; s. 98
Reklama