Archiwum Polityki

Cztery w jednym

Po raz trzeci odbył się w Łodzi Festiwal Dialogu Czterech Kultur. I po raz kolejny okazało się, że karkołomny z pozoru pomysł przynosi bardzo ciekawe rezultaty.

Pomysł jest ryzykowny, bo zderzono ludyczny z natury rzeczy „festiwal” z poważnie brzmiącym „dialogiem”. Imprezę zorganizowano w Łodzi, która ma wprawdzie spore tradycje kulturalne, ale dziś kojarzy się raczej z politycznymi hołupcami i cmentarzyskiem naszego przemysłu włókienniczego. W mieście, które przez swe zabytki mogłoby stać się turystyczną atrakcją, ale przez swoje zaniedbania raczej odstrasza przyjezdnych. No i kultury, z którymi też w tym miejscu są różne kłopoty.

Polityka 38.2004 (2470) z dnia 18.09.2004; Społeczeństwo; s. 108
Reklama