Archiwum Polityki

Drapią, miksują, królują

Podczas ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich ceniona islandzka piosenkarka Björk zaśpiewała jeden utwór, natomiast aż dwie godziny występował Tiësto, uznawany za jednego z najlepszych didżejów świata. Skąd się bierze ten kult didżejów, którzy często tylko odtwarzają cudze utwory?

Występy najsławniejszych didżejów zapowiadane są jak koncerty i otacza je atmosfera wielkiego wydarzenia. Didżeje weszli do kategorii wannabes, czyli profesji, o których się marzy, będąc nastolatkiem.

Didżej nie jest muzykiem w tradycyjnym znaczeniu. Odpowiada jedynie za oprawę muzyczną wieczoru. Przynosi do klubu walizkę płyt i używa ich w wybranej przez siebie kolejności. Oczywiście nie jest to zwykłe puszczanie, identyczne z odtwarzaniem kolejnych utworów z płyty.

Polityka 36.2004 (2468) z dnia 04.09.2004; Kultura; s. 62