Archiwum Polityki

Wysoki sądzie, boję się

Dla dziecka przesłuchanie w sądzie jest jak grzebanie w ranie. Polskie prawo daje możliwość, by mały świadek lub ofiara przestępstwa mógł zeznawać tylko raz. Jednak niedouczeni, bezduszni sędziowie często mu tego prawa odmawiają.

Na zlecenie prokuratury, sąd przesłuchał pierwszych dwoje małych pacjentów psychoterapeuty Andrzeja S. Kolejna trójka stanie przed obliczem Temidy we wrześniu.

Mali świadkowie mają różne zaburzenia psychiczne, zadbano jednak, by zapewnić im w czasie przesłuchań jak najlepsze warunki. Zeznania przebiegają według podobnego scenariusza: sędzia, psycholog i dziecko zamykają się w warszawskim Pokoju Przyjaznym Dziecku, jednym z najlepiej wyposażonych w Polsce. Fioletowa kanapa, jasna wykładzina, mały kolorowy stolik.

Polityka 36.2004 (2468) z dnia 04.09.2004; Społeczeństwo; s. 72