Archiwum Polityki

Mały Kapral był zadowolony

Jesienne słońce nad Austerlitz jest czerwone i ogromne jak 200 lat temu, gdy przebijało się przez mgłę, by stworzyć warunki do zabijania. Sławne pola przecina autostrada Praga–Bratysława, a 200 m od wzgórza Żurań, gdzie 2 grudnia 1805 r. stał namiot Napoleona, świeci szyld McDonalds’a.

Wiosną 1805 r. premierowi Williamowi Pittowi i obrotnej brytyjskiej dyplomacji udało się zmontować trzecią już koalicję przeciw „korsykańskiemu bandycie”. Koalicjanci – Rosja i Austria – zażądali po 12 funtów szterlingów za każdego wysyłanego w pole żołnierza. Anglicy warunek przyjęli i dla Napoleona stało się oczywiste, że musi dosięgnąć przeciwników, nim zdołają połączyć swoje siły. Dosięgnąć szybkim marszem i pobić na ich terytorium.

Polityka 48.2005 (2532) z dnia 03.12.2005; Historia; s. 68
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >