Archiwum Polityki

Brygada Kryzys

Trudno o lepszy symbol pogubienia się zachodnioniemieckich elit. Dwoje byłych enerdowców prowadzi dwie największe partie: Angela Merkel – chadecję, a Matthias Platzeck – socjaldemokrację. Razem mają naprawić zegarek zepsuty przez poprzedników.

Niemcy wzięli na wstrzymanie od wielkich wizji i zaaplikowali sobie rząd, który przypomina brygadę remontową, która ma poprawić samą statykę budynku, nim zacznie się remont generalny wnętrz.

Tej koalicji nikt nie chciał, ale po żałosnym zwycięstwie CDU/CSU i tryumfalnej porażce SPD we wrześniowych wyborach żadna inna nie była możliwa. Angela Merkel prowadziła kampanię trochę jak u nas PO, w duchu liberalnych reform i ułatwień dla gospodarki, której wzrost miałby rozluźnić dławiące bezrobocie. Jej deklarowanym partnerem była partia liberałów, FDP. Z kolei Schröder walczył o kontynuację koalicji z Zielonymi szydząc z liberalizmu szefowej CDU i cofając się w swej retoryce przed swoje własne reformy Agendy 2010, które oburzają związkowców rozluźnianiem rynku pracy. Teraz Schrödera już nie ma, a wielka koalicja zaprezentowała program, który nie ma nic wspólnego z obietnicami wyborczymi obu stron.

Angela Merkel – nowy kanclerz (szefowa CDU nie lubi feministycznego pojęcia „kanclerzyca”) – mówi o „koalicji nowych możliwości, o tym, że teraz ludzie odzyskają zaufanie do polityki. Z kolei Franz Müntefering, wicekanclerz i do niedawna szef SPD, zapewnia, że ten rząd pchnie kraj do przodu, a szef CSU Edmund Stoiber, że ta koalicja stanowi wielką szansę i „krok ku większemu pragmatyzmowi”. Ale temu rządowi nie towarzyszy nastrój przełomu czy zmiany stylu kultury politycznej jak w 1998 r.

Porozumienie koalicyjne – 135 stron – nie jest wielkim projektem. Zapowiada zwiększenie zadłużenia o 40 mld euro w 2006 r., co jest sprzeczne z konstytucją i unijnym paktem stabilizacyjnym euro. To ma pobudzić rynek. Następnie w 2007 r. będzie podniesiony podatek VAT z 16 do 19 proc. oraz wprowadzony „podatek dla bogaczy” (dodatkowe 3 proc.

Polityka 47.2005 (2531) z dnia 26.11.2005; Świat; s. 58
Reklama