Archiwum Polityki

Ostatni prymas

Prymasowi Glempowi historia nie dała spokoju. Właśnie mija 20 lat, odkąd do jego kościelnych godności doszła jeszcze jedna: kardynalska. Krytyki linii prymasa z lat stanu wojennego poszły w niepamięć; dziś prawie wszyscy wyliczają zasługi. I nerwowo patrzą w przyszłość.

Kardynał Glemp kieruje Kościołem w Polsce niewiele krócej niż Jan Paweł II Kościołem w świecie. Nie budził nigdy takiego entuzjazmu tłumów jak papież – znosił to z pokorą i robił swoje. Umacniał Kościół instytucjonalny przed i po upadku komunizmu. Ale po ponad 20 latach pracy prymasa Kościół znów stanął na rozdrożu. Nie radzi sobie z Radiem Maryja, Kościołem w Kościele. Reformy soborowe i nauki papieża sobie, a ruch radiomaryjny sobie. Kościół oficjalny chce spokojnie konsumować owoce swych sukcesów, a tu ruch ks.

Polityka 5.2003 (2386) z dnia 01.02.2003; Kraj; s. 28