Archiwum Polityki

Pokój i kara

Watykan wahał się, czy papież powinien wyprawiać się do Kazachstanu, gdy Ameryka szykuje się do ataku na talibów. Ryzyko było realne, ale była też okazja, by przypomnieć przygnębionemu światu, że prawdziwa religia nie powinna być źródłem konfliktu: islam i chrześcijaństwo nie są skazane na konfrontację. Kościołowi obca jest nienawiść do innych religii i kultur.

Choć rzecznik Stolicy Apostolskiej temu oficjalnie zaprzeczył, Amerykanie mieli zapewnić, że przed odlotem papieża z Kazachstanu do Armenii żadnej wielkiej akcji militarnej nie będzie. Czarny Wtorek wstrząsnął papieżem. Już w kilka godzin po ataku wysłał telegram kondolencyjny do prezydenta Busha. 12 września podczas audiencji generalnej na placu św. Piotra papież mówił wyłącznie o tragedii w Ameryce: „Oby spirala nienawiści i przemocy nie zatriumfowała, wydarzenia wczorajsze to przerażający cios zadany pokojowi i godności ludzkiej”.

Polityka 40.2001 (2318) z dnia 06.10.2001; Świat; s. 46