Archiwum Polityki

Cień nadziei na przejazd kolei

Kiedyś jeździły tędy pociągi dalekobieżne do Białegostoku i Gdyni. Jeszcze rok temu pociągami osobowymi dojeżdżali do pracy i szkoły mieszkańcy okolicznych miejscowości. Dziś perony pozarastane trawą i krzewami przypominają skraj dzikiego stepu. Tylko najbardziej roztargnieni turyści przychodzą na zdewastowane stacje, by dowiedzieć się o najbliższy pociąg do Lublina.

Gdy uruchamiano linię, ówczesne dzienniki wiele miejsca poświęciły relacjom tak z otwarcia, które odbyło się pod koniec marca 1898 r. w Łukowie, jak również z przejazdu pierwszego pociągu kilka dni później z Lublina do Łukowa. Dziennikarz „Kuryera Warszawskiego” zanotował: „Kiedy (...) z brzaskiem dnia przyszedłem z miasta na dworzec lubelski, stał już przed peronem pierwszy pociąg, do obsługi nowej linii łukowskiej przeznaczony. Pociąg (..

Polityka 40.2001 (2318) z dnia 06.10.2001; Społeczeństwo; s. 88
Reklama