Archiwum Polityki

Ci odlatują, ci zostają

W budynkach Sejmu trwa operacja zwana zmianą warty. Według na razie prowizorycznych obliczeń z Wiejską pożegna się ok. 280 dotychczasowych posłów. Rozstania są czasem nostalgiczne, czasem chłodne. Jedni celebrują moment odejścia, inni czynią to pospiesznie – zamykają za sobą drzwi i odjeżdżają nie odwracając nawet głowy. Obsługa korzysta z okazji, w budynku sejmowym odbywa się wielkie sprzątanie. Trzeba się spieszyć, bo lada moment pojawią się posłowie IV kadencji.

Po sejmowych korytarzach przemykają sprzątaczki. Ale to jeszcze nie jest pora na odkurzanie i polerowanie. Na razie trzeba pozbyć się śmieci. Tak panie sprzątające nazywają tony papierzysk – pozostałość po posłach. Przedstawiciele narodu z upodobaniem gromadzą bowiem stosy dokumentów, opracowań, ekspertyz. Twierdzą, że papiery są im niezbędne, ale panie z pionu czystościowego w takie wytłumaczenie nie wierzą. Gdyby naprawdę potrzebowali, papierzyska nie leżałyby w takim nieładzie, ot co.

Polityka 40.2001 (2318) z dnia 06.10.2001; Na własne oczy; s. 100
Reklama