Archiwum Polityki

Gladiatorzy

Film „Gladiator” warto obejrzeć. Nie tylko ze względu na jego rozmach i wystawność, dobrą – mimo pewnych dłużyzn – robotę reżyserską, poziom aktorstwa, udane wariacje na temat pewnych faktów historycznych oraz przyzwoite, jak na film amerykański, poszanowanie realiów epoki. Jest to obraz wyjątkowo okrutny, krew leje się prawdziwie strumieniami, ale właśnie osoby wrażliwe, a skłonne do idealizowania antycznej kultury, winny poznać i ten aspekt tamtej epoki.

„Człowiek jest mordercą. Jako jedyny spośród naczelnych zabija i torturuje przedstawicieli własnego gatunku, nie kierując się żadnym motywem biologicznym czy ekonomicznym, a na dodatek znajduje w tym zadowolenie” – pisał Erich Fromm w „Anatomii ludzkiej destrukcyjności”.

Istotna wartość „Gladiatora” polega na tym, że film ten ilustruje w sposób szczególnie wyrazisty trafność przytoczonego zdania. Notabene wydany w ubiegłym roku przekład tej książki Fromma, bardzo ważnej, przeszedł u nas niemal bez echa.

Polityka 33.2000 (2258) z dnia 12.08.2000; Historia; s. 70