Archiwum Polityki

Przewietrzyć togi

Zawód sędziowski przechodzi kryzys i powszechnie uważa się, że w pałacu sprawiedliwości dzieje się źle. Można oczywiście tłumaczyć, że kilkadziesiąt przypadków rocznie postępowań dyscyplinarnych przeciwko sędziom (na osiem tysięcy sądowników) to nie jest jeszcze powód do alarmu. Słusznie jednak sądzi się, że to i tak dużo, i wskazuje, że parę lat wstecz zarzuty stawiane sędziom nie miały tak przytłaczającego ciężaru.

Społeczność sądowa strzeże czujnie swej niezawisłości, samorządności, niezależności. Musi przyjąć jednak do wiadomości, że szeregowy obywatel równie uważnie patrzy jej na ręce, a wymiar sprawiedliwości utożsamia nie tylko z egzekucją prawa, ale i z wysokim wzorcem moralnym. Sprawiedliwość i moralność powinny stać w jednym domu. Na sędziów i ich wyroki patrzy się w ten właśnie sposób. Czy środowisko sądowników to pojmuje, wyciąga wnioski, poszukuje sposobów poprawy zawodowego morale?

Polityka 15.2001 (2293) z dnia 14.04.2001; Społeczeństwo; s. 94
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >