Archiwum Polityki

Gdzie jest niebo?

Raz po raz przeglądam dokument o Miłoszu, z zajadłością śledczego interpretatora zatrzymuję niemal każdy kadr, powtarzam ujęcia – czynności świadomie zastępcze. Najnowszy sekret, jaki dał do wyjaśnienia Miłosz, jest nie w filmie, a w najnowszym tekście poety, w cyklu wierszy „Ksiądz Seweryn” („Tygodnik Powszechny” nr 11) i te wiersze od paru tygodni są powodem mojej prawdziwie luterskiej zmory. (Słowa luterski używam w sensie niekoniecznie teologicznym, „luterski” – częściej znaczy: „dotkliwie a obligatoryjnie i nieuniknienie duchowo nękający”).

Polityka 15.2001 (2293) z dnia 14.04.2001; Pilch; s. 107
Reklama