Archiwum Polityki

Hemar po stu latach

Na Madalińskiego dalej stoi ten dom: willa zbudowana w stylu lat trzydziestych. W zapuszczonym ogrodzie rosną topole. Pod jedną z nich dawno zbutwiały kości Johna, ukochanego psa o ludzkim spojrzeniu:

„Dobry John teraz leży
W ogródku pod topolą.
Już go katar nie męczy
I uszka go nie bolą”.

Cudem ocalona warszawska willa to ostatni adres w Polsce Mariana Hemara. Tu zaskoczyła go wojna.

„I tak to pamiętam – żeś wbiegła do mego pokoju i z proga
Krzyknęła: »Wiesz?

Polityka 15.2001 (2293) z dnia 14.04.2001; Groński; s. 109
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >