Archiwum Polityki

Szelki opadają

Z giełdy korzystają nie tylko ci, którzy na niej grają. Związali też z nią swój los przyszli emeryci – poprzez fundusze emerytalne. A także mniejsi i więksi ciułacze – lokujący oszczędności w fundusze inwestycyjne. Giełda nie ma dla nich dobrych wiadomości.

Ci, którzy chcieli się dorobić na giełdzie, okres ostatnich pięciu lat muszą właściwie uznać za stracony. Polskie spółki giełdowe nie tylko nie przynoszą zysków, ale mają wyniki zastraszająco gorsze od spółek ze Stanów Zjednoczonych i Europy Zachodniej. Nikt oczywiście nie oczekuje, że na warszawskiej giełdzie, mającej łączną kapitalizację ok. 30 mld dol., pojawi się zawodnik wagi superciężkiej z kapitalizacją rzędu setek miliardów dolarów. Wystarczy, żeby polskie spółki dawały wzrosty wartości przekraczające ich koszt kapitału (definicja obok).

Polityka 4.2002 (2334) z dnia 26.01.2002; Gospodarka; s. 58