Archiwum Polityki

Od kryształu do banału

Ustalanie jak ma wyglądać Świątynia Opatrzności Bożej trwało ponad dwa wieki. Kiedy półtora roku temu w drodze konkursu kwestię tę wreszcie rozstrzygnięto, okazało się, że zwycięski projekt, mimo że ładny, jest nie do przyjęcia, bo za mało przypomina kościół rzymskokatolicki, a za bardzo – kryształowy żyrandol ustawiony na pogańskim kurhanie. Rozpisano następny konkurs, którego wyniki prymas Glemp ogłosił kilkanaście dni temu.

Zaraz po ogłoszeniu wyników pierwszego konkursu zwycięski projekt profesora Marka Budzyńskiego prymas nazwał „wyzwaniem, rozwiązaniem frapującym i pobudzającym do dyskusji”, w którym „przejawia się głębia teologiczna”. Okazało się jednak, że dyskusja, którą projekt pobudził, tylko mu zaszkodziła, a teologiczna głębia, jaką ujawnił, niektórym biskupom wydała się zbyt przepastna i ciemna. Niekonwencjonalny projekt przepadł w niej razem z autorem.

Polityka 4.2002 (2334) z dnia 26.01.2002; Społeczeństwo; s. 75