Archiwum Polityki

Kto zabija sąsiada

Ostatnią w życiu klasówkę z historii Agnieszka skończyła przed czasem i dała ściągnąć Łukaszowi. Dostała piątkę. Zawsze prymuska. Już nie żyła, kiedy pani oddawała klasówki.

Boję się, boję, pisała w notatniku, proszę cię, Boże, bądź przy mnie. Chodziła do pierwszej licealnej. Grała na skrzypcach. Była śliczna. Chciała być poetką. Pisała:

Co gorszego może być/Gdy w wakacje siedzisz w domu/I objadasz się słodyczami/W czasie gdy sąsiad cieszy się /złowionymi nad rzeką rybami.

I inne miłe, śmieszne, 15-letnie wierszyki. Bardzo lubiła swoje dwie papugi. Uderzenie, które otrzymała, było tak silne, że zmiażdżyło wnętrze szyi, choć na zewnątrz widoczna była tylko sina pręga, bo akrylowy golf osłonił skórę przed uszkodzeniem.

Polityka 26.1998 (2147) z dnia 27.06.1998; Kraj; s. 30
Reklama