Archiwum Polityki

Bujające wahadełko

Popularna była niegdyś opinia, że młody czytelnik to taki sam czytelnik jak ten dorosły, tylko bardziej wymagający. Dziś zdaje się triumfować reguła wręcz przeciwna: młody czytelnik to taki, któremu można wcisnąć byle co. Wśród jej wyznawców z pewnością umieścić należy oficynę Egmont Polska z jego nowym prasowym produktem dla dzieci, miesięcznikiem „Witch-Czarodziejki”. Wydawcy zdają się wierzyć, że pożeglują sobie na wielkiej fali potteromanii. Niestety, mało tu prawdziwie czarodziejskiej aury, sporo zaś zwykłej hucpy.

Polityka 5.2002 (2335) z dnia 02.02.2002; Kultura; s. 44