Archiwum Polityki

Dla przyjaciół: Kenny Boy

Dziesięć komisji Kongresu, dwa ministerstwa, FBI i Komisja Kontroli Giełdy (SEC) badają sprawę Enron Corporation, największego bankructwa w dziejach USA. Upadek energetycznego giganta z Teksasu – siódmego co do wielkości amerykańskiego koncernu – przejdzie do historii jako jeden z największych szwindli popełnionych przez szefów, którzy zrujnowali tysiące swoich pracowników i sami obłowili się ich kosztem. Pokazali bardzo brzydką twarz amerykańskiego kapitalizmu.

Pracownikom do końca mówiono, że wszystko gra. Jeszcze 26 września ub.r. prezes firmy Kenneth Lay zachęcał ich w czacie internetowym, aby kupowali akcje Enronu bo to niewiarygodna okazja i zapewniał ich, że kwartalny raport o wynikach finansowych – jeszcze nie ogłoszony – wygląda wspaniale. Pracownicy nie polegali tylko na słowach szefa – również renomowana firma audytorska Arthur Andersen, kontrolująca księgi Enronu wystawiała mu jak najlepsze świadectwo. Znowu jednak tylko oficjalnie, na użytek klientów na Wall Street.

Polityka 5.2002 (2335) z dnia 02.02.2002; Gospodarka; s. 64
Reklama