Archiwum Polityki

Harce atomowe

Jest nerwowo. Polska prowadzi kłopotliwe rozmowy z Unią Europejską o przyszłych funduszach restrukturyzacyjnych i dopłatach bezpośrednich do rolnictwa, ale Czesi znaleźli się w cięższych opałach. Poszło niby o nową czeską elektrownię atomową w Temelinie, ale tak naprawdę o dużo więcej: o zadawnione czesko-austriackie pretensje i niechęci, o wzajemne zawiści i kompleksy, a wreszcie o politykę wewnętrzną, w której po jednej i po drugiej stronie granicy nie brak populistów znakomicie grających na lękach i frustracjach obywateli.

Zbieranie podpisów pod petycją skierowaną do austriackiego parlamentu, by ten zgodził się na wejście Czech do UE jedynie pod warunkiem zamknięcia nowo wybudowanej elektrowni atomowej w Temelinie, było swoistą lepperiadą. Całą akcję zorganizowała Partia Wolnościowa (FPÖ), która od dwóch lat rządzi w Austrii razem z chadecką Partią Ludową (ÖVP). Ton w FPÖ wciąż nadaje osławiony Jörg Haider, za którego na Austrię nałożyło sankcje 14 krajów UE, mimo że odszedł ze stanowiska przewodniczącego, zadowalając się stanowiskiem naczelnika Karyntii.

Polityka 5.2002 (2335) z dnia 02.02.2002; Społeczeństwo; s. 83
Reklama