Archiwum Polityki

Złota kula

Wydawać by się mogło, że to prosty, wręcz banalny sport: rzucać kulą w poustawiane słupki. Tymczasem bowling, czyli kręgle, to sport skomplikowany, wymagający cierpliwości, umiejętności kombinowania, konsekwencji, precyzji i spokoju. Nerwus w tej dyscyplinie nie ma szans.

Kula Grześka pachnie cynamonem. Całkiem nowa, jeszcze nieporysowana, sprowadzona prosto z Berlina. W Polsce też już takie są, ale dwa razy droższe. Codziennie Grzesiek i kilkudziesięciu innych podobnych mu zapaleńców z Warszawy pakuje swoje prywatne kulki, z otworami pasującymi tylko do ich własnych palców, do specjalnych toreb lub wózków (takie torby mają odpowiednie wgłębienie, otoczone miękką gąbką, żeby sprzęt podczas transportu się nie poobijał) i idą na kręgielnię.

Polityka 39.2001 (2317) z dnia 29.09.2001; Społeczeństwo; s. 96
Reklama