Archiwum Polityki

Kiedy adwokat śpi

„Stopień ucywilizowania społeczeństwa poznaje się po tym, jak wyglądają jego więzienia” – ten cytat z Dostojewskiego szefowie więzienia Greensville w stanie Wirginia obrali sobie za motto, umieszczając je na tablicy przy wejściu i w prospektach rozdawanych zwiedzającym. Władze stanu są dumne ze swojego wymiaru sprawiedliwości – po Teksasie najsurowszego w USA. Tylko rodzinny stan prezydenta Busha wyprzedza Wirginię pod względem ilości wykonywanych wyroków śmierci w przeliczeniu na liczbę mieszkańców.

W Greensville przeprowadza się egzekucje. W niewielkim, sterylnym pomieszczeniu stoi mocno sfatygowane krzesło elektryczne, a obok stół w kształcie krzyża ze skórzanymi pasami: przyrząd do uśmiercania za pomocą zastrzyku. Skazaniec może wybierać – informuje przewodnik – i kiedy sam nie zadecyduje, stosuje się zastrzyk. Ceratowa kurtyna z okienkiem zasłania obsługujących oba urządzenia przed widzami-świadkami, którzy siedzą rzędami w dwóch przyległych, oddzielonych szybą, pokojach – w jednym rodzina skazańca, prokurator, naczelnik więzienia, dziennikarze i tzw.

Polityka 13.2001 (2291) z dnia 31.03.2001; Świat; s. 40
Reklama