Archiwum Polityki

Stałe fragmenty gry

Na czas mundialu – i meczu z Polską – ekwadorski parlament udzielił sobie wakacji. Deputowany Francisco Herb z partii socjalno-chadeckiej powiedział, że wybiera się do Niemiec i nie musi się tłumaczyć. Nikt tego nie oczekuje. W sondażach piłkarze cieszą się dużo większym uznaniem niż parlament.

Prawie 2 mln mieszkańców Quito – jednego z najpiękniejszych miast Ameryki Łacińskiej – umie się cieszyć. Głównym powodem do radości są sukcesy piłkarzy, którzy już po raz trzeci zakwalifikowali się do finałów mistrzostw świata. To nie może być przypadek. Ameryka Łacińska, gdzie futbol jest sportem nr 1, ma najbardziej wymagający system eliminacji. Każda reprezentacja musiała rozegrać 18 spotkań. Atutem drużyny Ekwadoru jest jej stadion w Quito, położony – jak cała stolica – na wysokości prawie 3 tys.

Polityka 23.2006 (2557) z dnia 10.06.2006; Świat; s. 56