Archiwum Polityki

Era bankruta

Elektrim, flagowy okręt polskiej giełdy, tonie. Przed warszawskim sądem gospodarczym rozpoczęło się postępowanie o stwierdzenie upadłości spółki, która jeszcze niedawno uchodziła za symbol potęgi, solidności i sukcesu. Elektrim pogrążają długi, błędy w zarządzaniu, brak jasnej koncepcji rozwoju i awantury wśród akcjonariuszy.

Wniosek o stwierdzenie upadłości zgłosiła grupa obligatariuszy – posiadaczy obligacji zamiennych spółki. To rodzaj papierów wartościowych, emitując je spółka pożycza od inwestorów pieniądze, oferując im dwie formy spłaty długu do wyboru: zwrot gotówki z procentem albo zamianę obligacji na akcje.

15 grudnia mijał termin, w którym posiadacze obligacji mieli otrzymać zwrot pożyczonych pieniędzy – łącznie prawie 500 mln euro. Już od ponad pół roku było wiadomo, że tej przykrej chwili nie da się uniknąć, bo przy obecnym kursie tylko utracjusz zamieniałby obligacje na akcje.

Polityka 3.2002 (2333) z dnia 19.01.2002; Kraj; s. 21
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >