Archiwum Polityki

Pomoc na przemoc

Zmasakrowany 3,5-letni chłopiec, kilka dni później kolejna tragedia: 2-miesięczna skatowana przez ojca dziewczynka walczy ze śmiercią w szpitalu... To się robi jakaś przerażająca polska specjalność.

Nie można zadekretować zaufania społecznego, solidarności i czujności. One mogą wyrosnąć powoli na udanym prawie. Gotowe strukturalne rozwiązania od lat leżą w odpowiednich ministerstwach i czekają na sygnał od polityków. Nie taki, oczywiście, jak wygłoszona przy okazji śmierci małego Bartka teoria eksmarszałka Sejmu Marka Jurka o szkodliwym wpływie konkubinatu na długość życia dziecka.

Zacznijmy wreszcie rozmawiać o tym, co zrobić z wielomilionową armią obywateli zepchniętych na margines społeczny, sfrustrowanych i zdegenerowanych, którzy nie potrafią zadbać ani o siebie, ani o swoją rodzinę.

Polityka 22.2008 (2656) z dnia 31.05.2008; Kraj; s. 19
Reklama