Archiwum Polityki

Kościoły czarne i białe

Barack Obama, coraz bliższy prezydenckiej nominacji, musiał się odciąć od swego duchowego mentora, pastora Jeremiaha Wrighta. Ameryka być może jest gotowa na czarnego prezydenta, ale nie tak radykalnego, jakim chciałby go widzieć Wright.

Hagler, pastor afroamerykańskiego kościoła Plymouth Congregational United w Waszyngtonie, jest wysokim mężczyzną z posiwiałą brodą i długimi włosami spiętymi z tyłu w kucyk-warkocz. Nosi jasny, zapinany pod szyję liqui-liqui, garnitur modny wśród latynoamerykańskich lewicowców. Wita kongregację w kilkunastu językach. Kazanie zaczyna cytatem z „Dziejów apostolskich”; pastor mówi o dwunastu apostołach, którzy sprzedali swoje posiadłości i podzielili je między wszystkich, ktokolwiek czego potrzebował. To punkt wyjścia do rozważań, jak odnaleźć pasję Kościoła pierwszych chrześcijan, która „uczyniła go wyjątkowym i dała siłę do jego ekspansji”. Współczesny świat – mówi pastor – też pełen jest zła i niesprawiedliwości. Przypomina o głodzie, drożejącej żywności i chciwości koncernów naftowych windujących w górę ceny benzyny. „Zbuntujcie się! Nie gódźcie się na wyzysk i świat, w którym zwycięzca bierze wszystko. Trudno jest ludziom zachować godność, jeśli na nic ich nie stać!”.

„Czarny Kościół był pierwszym teatrem w murzyńskiej społeczności. Jego celem, jak w greckim teatrze, było katharsis, ale także poszukiwanie transcendencji, nie sama tylko ekspresja uczuć” – piszą w książce „Black Church in the African American Experience” C. Eric Lincoln i Lawrence H. Mamiya. Powstałe w epoce niewolnictwa Kościoły, niezależne od głównych Kościołów protestanckich, były także jedynym duchowym azylem uciśnionych, z czasem stając się kolebką afroamerykańskiej kultury. Są do dziś kluczową instytucją murzyńskiej społeczności w USA, potwierdzającą odmienność jej kultury i zakorzenienie jej w afrykańskich tradycjach czarnego świętego kosmosu. Instytucją dalece wykraczającą poza rolę czysto religijną.

Młody czarnoskóry działacz w Chicago, Barack Obama, poszukiwał 20 lat temu politycznego wsparcia duchownych

dla swoich akcji pomocy mieszkańcom murzyńskiego South Side.

Polityka 22.2008 (2656) z dnia 31.05.2008; Świat; s. 55
Reklama